REKLAMA

Timeboxing. Potęga robienia jednej rzeczy naraz

Jeśli jesteś menedżerem lub przedsiębiorcą, który ma już za sobą kilka podejść do Covey’a, Newporta i Allena, a mimo to wieczorami nadal zastanawiasz się, dlaczego ważne sprawy nie zostały zrobione, „Timeboxing. Potęga robienia jednej rzeczy naraz” Marca Zao-Sandersa może być dokładnie tą książką, której brakowało ci w biblioteczce. Nie dlatego, że wymyśla produktywność od nowa. Dlatego, że redukuje ją do jednej konkretnej praktyki i przez prawie 300 stron przekonuje, że to w zupełności wystarcza. Timeboxing, czyli przypisywanie każdego zadania do konkretnego bloku czasowego w kalendarzu, jest zdaniem autora nie tylko najlepszą techniką zarządzania czasem, ale wręcz jednym z najlepszych sposobów na życie. To odważna teza. I, co ciekawe, Zao-Sanders potrafi ją obronić.
Zapisz
Okładka książki Timeboxing. Potęga robienia jednej rzeczy naraz – Marc Zao-Sanders, wydawnictwo Insignis
Redakcja

|

23 marca 2026

Kim jest Marc Zao-Sanders

Marc Zao-Sanders to współzałożyciel i prezes Filtered, brytyjskiej firmy z sektora technologii edukacyjnych, zajmującej się rozwojem kompetencji zawodowych i analizą danych w środowiskach biznesowych. Nie jest akademikiem piszącym o produktywności z pozycji teoretycznej, lecz praktykiem, który przez ponad dwie dekady zarządzał własnym czasem metodą prób i błędów, aż opracował system, który faktycznie działa.

Szerszej publiczności dał się poznać artykułem opublikowanym w „Harvard Business Review” w 2018 roku, poświęconym właśnie timeboxingowi. Tekst stał się wiralowy i trafił do tomu Developing Good Habits z prestiżowej serii Emotional Intelligence wydawnictwa HBR, obok tekstów Jamesa Cleara i innych czołowych ekspertów w dziedzinie nawyków. Firma Filtered przeprowadziła też metaanalizę stu najczęściej polecanych technik zarządzania czasem, w której timeboxing zajął pierwsze miejsce. Zao-Sanders pisze do „Scientific American” i „MIT Sloan Management Review”, co potwierdza, że jego zainteresowania sięgają daleko poza prosty poradnik motywacyjny. Czytając tę książkę, ma się wrażenie, że jej autor naprawdę żyje tym, o czym pisze, co jest rzadkością w gatunku self-help.

O czym jest ta książka

Książka zbudowana jest z czterech części, które w dużej mierze odpowiadają etapom wdrażania metody: Uwierz, Zaplanuj, Wykonaj i Przyswój sobie. Pierwsza część, obejmująca osiem rozdziałów, poświęcona jest uzasadnieniu sensu timeboxingu. Autor pokazuje, jak metoda wspiera pamięć, spokój ducha, głębsze myślenie, produktywność i współpracę. To sekcja najobszerniejsza i zarazem najbardziej oryginalna, bo Zao-Sanders nie zadowala się intuicyjnymi argumentami. Opiera się na badaniach Petera Gollwitzera z lat 90. dotyczących tak zwanych zamiarów wykonania, czyli intencji implementacji, które potwierdzają, że formalne określenie kiedy, gdzie i jak wykonamy dane zadanie zwiększa prawdopodobieństwo jego realizacji nawet dwu- czy trzykrotnie.

Timebox jest w istocie właśnie takim zamiarem wykonania przełożonym na wpis w kalendarzu. Druga i trzecia część są bardziej operacyjne. Autor tłumaczy, jak tworzyć timeboxy, dobierać ich rozmiar (zaleca standardowe jednostki 15, 30 i 60 minut), ustalać kolejność zadań, unikać rozpraszaczy i wychodzić z tzw. króliczych nor, czyli niekontrolowanych dygresji pochłaniających czas. Czwarta część dotyczy utrwalania nawyku, roli snu, przerw i technologii. Całość zamknięta jest posłowiem, a uzupełniają ją krótkie relacje praktyków timeboxingu z różnych krajów, co nadaje książce pewien globalny wymiar.

Kluczowe przesłanie Zao-Sandersa jest proste – timeboxing to połączenie listy zadań z kalendarzem. Lista bez kalendarza jest przytłaczająca i pozbawiona kontekstu czasowego. Kalendarz bez listy jest reaktywny i służy głównie zewnętrznym zobowiązaniom. Razem tworzą system, który daje kontrolę, spokój i możliwość mierzenia tego, co faktycznie zostało zrobione.

Co timeboxing zmienia w praktyce

Centralny rytuał opisany w książce to 15 minut planowania każdego ranka. Otwarcie kalendarza cyfrowego, przejrzenie listy spraw i wpisanie konkretnych bloków czasowych na dany dzień. Nie chodzi o orientacyjne notatki w notesie ani o mentalne postanowienia, lecz o twarde wpisy z godziną rozpoczęcia i zakończenia. Zao-Sanders argumentuje, że te 15 minut określa jakość pozostałych 15 godzin aktywności, proporcja 1:60 sprawia, że planowanie staje się czynnością o kardynalnym znaczeniu.

Autor poświęca dużo uwagi kilku mechanizmom, które w polskich warunkach biznesowych są szczególnie aktualne. Pierwszy to pryming, czyli wstępne zasiewanie umysłu przed trudnym zadaniem. Jeśli w czwartek rano masz napisać biznesplan, już we wtorek po południu powinieneś zarezerwować pół godziny na przejrzenie materiałów i pozwolić podświadomości pracować przez dwie kolejne noce.

Drugi mechanizm to zasada „dostatecznie dobrego”. Zao-Sanders przekonuje, że wiele zadań nie wymaga perfekcji, lecz jedynie poziomu nadającego się do pokazania. Używa pojęcia Minimum Viable Product z zarządzania produktem jako heurystyki dla decyzji, kiedy skończyć.

Trzeci to jednozadaniowość jako warunek wejścia w stan flow i głębokiej pracy. Autor wprost odwołuje się tu do koncepcji Cala Newporta i Csíkszentmihályiego: timebox tworzy warunki skupienia, wyraźnego celu i odpowiedniego poziomu wyzwania niezbędne do osiągania szczytowej jakości pracy umysłowej.

Czwarty mechanizm, mniej oczywisty, to wymiar współpracy. Udostępniając innym swój kalendarz, komunikujesz nie tylko kiedy jesteś dostępny, ale i nad czym pracujesz, co ogranicza niepotrzebne przerywania i buduje wzajemne zaufanie w zespole.

Osobna sekcja poświęcona jest tzw. króliczym norom. Zao-Sanders nie moralizuje. Opisuje konkretne taktyki, czyli zamknięcie kart przeglądarki przed rozpoczęciem bloku, umieszczenie telefonu poza zasięgiem wzroku, technikę „zatrzymaj się i sprawdź, ile czasu minęło” jako punkt kontrolny. Puentuje to zaleceniem powrotu do kalendarza jako centralnego punktu odniesienia w każdej chwili rozproszenia.

Mocne strony i ograniczenia

Książka ma kilka wyraźnych zalet, które wyróżniają ją na tle typowego self-helpu. Zao-Sanders unika ogólnikowej zachęty do produktywności i konsekwentnie trzyma się jednej techniki, zamiast prezentować przytłaczający zestaw narzędzi. Każdy rozdział opatrzony jest listą słów kluczowych i szacowanym czasem czytania, co jest drobnym, ale celnym ukłonem w stronę czytelnika praktykującego właśnie metodę, o której czyta. Wywód jest rzetelnie podparty badaniami, choć autor nie epatuje cytatami i nie udaje akademickiego traktatu. Wyjątkowo ciekawy jest rozdział o timeboxingu jako praktyce uważności. Zao-Sanders zestawia obie metody punkt po punkcie i przekonująco argumentuje, że timebox jest bardziej uchwytny i łatwiejszy do wdrożenia niż medytacja, choć prowadzi do podobnych efektów: spokoju, skupienia i poczucia sprawczości.

Są też ograniczenia, o których warto powiedzieć wprost. Książka momentami sprawia wrażenie zbyt rozciągniętej; część argumentów z pierwszej sekcji mogłaby zmieścić się w jednym długim artykule, i faktycznie, artykuł w HBR wystarczył, by przekonać setki tysięcy czytelników. Polski czytelnik może też poczuć pewien dysonans kulturowy, ponieważ przykłady są często osadzone w anglosaskim środowisku pracy, z silnie zindywidualizowaną kulturą osobistego planowania i wysoką kulturą szanowania kalendarza przez współpracowników. W polskich firmach, gdzie spotkanie wpisane na 10:00 niekoniecznie zaczyna się o 10:00, niektóre zalecenia wymagają adaptacji i pewnej dozy determinacji. Książka nie jest też szczególnie pomocna dla osób pracujących w trybie silnie reaktywnym, obsługowych, uzależnionych od zewnętrznych zleceń. Zao-Sanders zdaje sobie z tego sprawę i wspomina o elastyczności metody, ale nie poświęca temu wątkowi tyle uwagi, ile by zasłużył.

Dla kogo jest ta książka

Idealny odbiorca Timeboxingu to pracownik umysłowy, który ma sporą autonomię w zarządzaniu własnym harmonogramem, korzysta już z kalendarza cyfrowego i chce zamienić reaktywne działanie na proaktywne planowanie. Menedżerowie średniego i wyższego szczebla, właściciele firm, freelancerzy, specjaliści zarządzający wieloma projektami jednocześnie, znajdą tu praktyczny i dobrze uzasadniony system. Przydatna będzie też dla osób, które próbowały różnych technik produktywności i szukają czegoś stabilniejszego niż kolejna metodologia z jej własnym zestawem akronimów i matryc. Zao-Sanders pisze z sympatią do czytelnika i bez mentorskiego tonu, co czyni lekturę przyjemną nawet wtedy, gdy argumenty zna się już po pierwszych rozdziałach.

Nieco rozczarowani mogą być czytelnicy szukający głębokiej filozofii zarządzania czasem w stylu Seneki czy Stevena Covey’a. Książka jest zdecydowanie bardziej operacyjna niż refleksyjna. Podobnie osoby pracujące w środowiskach o niskiej autonomii harmonogramu, na przykład w obsłudze klienta czy w branżach silnie uzależnionych od zewnętrznych terminów, znajdą tu mniej bezpośrednio przydatnych wskazówek.

Podsumowanie

Timeboxing. Potęga robienia jednej rzeczy naraz to jedna z bardziej uczciwie napisanych książek o produktywności, jakie trafiły na polski rynek w ostatnich latach. Zao-Sanders nie obiecuje rewolucji ani cudownego systemu, który odmieni życie w 30 dni. Proponuje zamiast tego jedną prostą praktykę, której skuteczność potrafi uzasadnić zarówno badaniami naukowymi, jak i dekadami własnego doświadczenia. Metoda timeboxingu jest dostępna od zaraz. Wystarczy kalendarz cyfrowy i kwadrans każdego poranka. To niska bariera wejścia jak na narzędzie, które może realnie zmienić jakość całego dnia pracy.

Książka nie jest pozbawiona słabości, o czym pisałem powyżej, i nie każdy fragment zasługuje na uwagę, którą autor mu poświęca. Ale rdzeń przekazu jest solidny i wartościowy. Dla menedżerów i przedsiębiorców szukających konkretnego, praktycznego systemu zarządzania własnym czasem jest to wartościowa pozycja.

REKLAMA

Sprawdź, gdzie kupisz najtaniej

Otrzymujemy prowizję od każdego zamówienia zrealizowanego za pośrednictwem poniższych linków. Klikając w nie i kupując w poniższych księgarniach pomagasz nam prowadzić nasz serwis, za co z góry dziękujemy.

Przykro nam, ale wygląda na to, że tej książki nie ma obecnie w sprzedaży w żadnej dobrej księgarni. 

Niestety, nie udało nam się znaleźć tej książki w żadnej księgarni. Zachęcamy jednak do sprawdzenia, czy nie jest dostępna w jednej z renomowanych księgarń.

Dodaj swoją opinię o książce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Newsletter

Ludzie odnoszący największe sukcesy każdego dnia poświęcają co najmniej 30 minut na czytanie książek, które rozwijają ich wiedzę. Zadbaj o swój rozwój i zapisz się na naszą listę mailingową, a nie przegapisz żadnej książki, która pomoże Ci realizować cele i osiągać sukces.
RODO
Nie wyślemy Ci spamu, ani nie sprzedamy Twoich danych innym firmom. W każdej chwili możesz zrezygnować.
REKLAMA

Newsletter

Odkrywaj najlepsze książki biznesowe i zyskaj przewagę w karierze oraz biznesie. Dołącz do największej społeczności czytelników książek biznesowych i zyskaj dostęp do wiedzy, która działa!

Książki, które mogę Ciebie zainteresować

Sprawdź, gdzie kupisz najtaniej