Marketing 4.0. Era cyfrowa

Marketing 4.0. Era cyfrowa
Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Udostępnij
Share on linkedin
Udostępnij

Philip Kotler uznawany jest za ojca współczesnego marketingu. Jego „Marketing” nazywany biblią informacji z zakresu reklamy, promocji i sprzedaży. Warto dodać, że z jego wiedzy i doświadczenia korzystały m.in. takie firmy, jak IBM, Ford, GE, Michelin, AT&T i Bank of America. Wspomniany „Marketing” jest pozycją wciąż wznawianą, poprawianą i uzupełnianą, a teraz uzupełnia ją Marketing 4.0. Era cyfrowa.

4.0 – era cyfrowa

To, że rynek reklamowy zmienił się przez ostatnie lata, wiedzą chyba wszyscy marketerzy. Pojawiły się nowe narzędzia, rozwiązania i pomysły. Zmieniły się też zachowania konsumenckie, pojawiły nowe trendy i perspektywy. Każdy dzień może być tym, który odkryje przed nami inne możliwości. Najnowsze technologie, w tym VR, pozwalają na przeprowadzanie coraz to ciekawszych kampanii reklamowych. Marketing 4.0. Era cyfrowa Kotlera, Kartajaya i Setiwana ma pomóc nam zrozumieć te zmiany. Trzeba przyznać, że robi to bardzo dobrze.

Nazwisko Kotlera zobowiązuje. Dzięki temu otrzymujemy książkę niezbyt grubą, ale przepełnioną wiedzą, która na dodatek jest bardzo dobrze napisana i świetnie podana odbiorcy. Wszystko zaczyna się opisem zmian, jakie nastąpiły pomiędzy marketingiem 3.0 a tym 4.0.

Zmiany cywilizacyjne

Kotler postanawia rozłożyć na czynniki pierwsze zmiany, które nas otaczają. Podaje przykłady największych korporacji i tego, jak wiele marek związanych z tradycyjnymi mediami przegrywa w wyścigu z ich cyfrowymi odpowiednikami. Z badań wynika, że dla wielu młodych ludzi celebryci internetowi są bardziej wpływowi niż gwiazdy Hollywood. Zmiany w układzie sił oddziaływują na każdy aspekt życia. Obecnie władza nie leży w rękach jednostek, lecz grup. Dyktatorzy zostali obaleni przez tłumy, którym przewodzili nieznani liderzy. Dlatego social media i kanały internetowe są siłą, z którą należy się liczyć. Pojawia się też transparentność, jaka pozwala przedsiębiorcom z rynków dopiero rozwijających się czerpać inspirację od ludzi biznesu z krajów rozwiniętych.

Dodatkowo autorzy jasno dają do zrozumienia, że relacje pomiędzy marką a jej klientami powinny być nie pionowe, ale poziome. Klienci powinni być postrzegani jako równi marce, jako jej przyjaciele. Marka powinna ukazywać swój prawdziwy charakter i uczciwie prezentować swoją wartość. Tylko to zapewni jej wiarygodność. Jednocześnie oderwaliśmy się od indywidualizmu, a staliśmy się społecznością konsumencką, która zapożycza zachowania od innych osób, tych, które są dla nich przekonujące, np. od ambasadorów marek.

Online vs. offline, a może online = offline?

Marketing 4.0. Era cyfrowa to książka, która pokazuje też zależności między kanałami off- i online. Prezentuje przekonanie, że oba muszą współistnieć, by zapewnić jak najlepsze doświadczenia konsumenckie. Jest w tym bardzo dużo prawdy. Kolejne przykłady z rynku światowego, rozłożenie marek na mniejsze elementy pozwalają Kotlerowi w prosty sposób przedstawić te tendencje. Sklepy stacjonarne wchodzą do kanału cyfrowego, a te typowo internetowe otwierają stacjonarne placówki. Nawet Amazon musiał stworzyć „kanał fizyczny”.

Mowa tu też o subkulturach cyfrowych i ich wpływie na inne osoby. Pojawiają się orędownicy marki, a także nowe grupy, jakie warte są uwagi i którymi powinni zainteresować się marketingowcy. Na przykład młodzi ustanawiają trendy dla seniorów, szczególnie w takich kwestiach, jak muzyka, filmy, sport, jedzenie, moda i technologia. Osoby starsze często nie mają ani czasu, ani ochoty śledzić wydarzeń w szybko zmieniającej się popkulturze. Wolą polegać na rekomendacjach osób młodszych.

Ścieżki klienta także się zmieniły. Przyczyną tego jest rozwijający się rynek mobilny. Firmy muszą sobie uświadomić, że większa liczba punktów styku z konsumentem oraz przekazywanych mu wiadomości niekoniecznie przekłada się na zwiększenie wpływu na owego odbiorcę. Czasami wystarczy jeden moment zachwytu, by nowy klient stał się orędownikiem marki. Z tego powodu model 4A stał się modelem 5A – wszystko dzięki zaistnieniu szeroko rozumianej świadomości konsumenckiej.

Wiedza 4.0 w pigułce

Marketing 4.0. Era cyfrowa należy do pozycji, które przeczytać należy. Przede wszystkim, dlatego, że uświadamia ona marketingowcom, jak wiele błędów robią i o jak wielu rzeczach zapominają. Często ambasadorem marki jest niedoceniony mały bloger lub fan na Facebooku, który broni firmy i wspiera ją w każdej rozmowie. Nieraz warto zapomnieć o zasięgach, a pomyśleć o pokazaniu takim osobom, jak są dla nas ważni. Rynek się zmienia, a my po prostu bardzo często pozostajemy w starych strukturach.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Udostępnij
Share on linkedin
Udostępnij
Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Udostępnij
Share on linkedin
Udostępnij
Share on whatsapp
Udostępnij

Bądź na bieżąco!

Zaprenumeruj nasz newsletter, a nie przegapisz żadnej wartościowej książki, którą warto przeczytać. 

Nie wysyłamy spamu, ani nie sprzedajemy Twoich danych. W każdej chwili możesz zrezygnować.

Porównaj ceny

Twoja prywatność

Nasza strona korzysta z plików cookie w celach analitycznych, a także, żeby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.