Świt robotów. Czy sztuczna inteligencja pozbawi nas pracy
Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Udostępnij
Share on linkedin
Udostępnij

Roboty w powieściach i filmach sci-fi mają różne oblicza. Mogą być maszynami zagłady jak w „Terminatorze”, nieraz jednak okazują się pomocnymi, posiadającymi świadomość i emocje AI, jak bywało między innymi w książkach Asimova. Czy grozi nam z ich strony niebezpieczeństwo? Czy w jakiś sposób mogą zagrozić naszej egzystencji? Na te i wiele innych pytań stara się odpowiedzieć Martin Ford. Książka „Świt robotów. Czy sztuczna inteligencja pozbawi nas pracy” nie jest pozycją, która będzie mówić nam o tym, że SkyNet przejmie władzę nad światem, a ludzki gatunek zostanie praktycznie wybity do nogi, nie. Ford skupia się na ekonomicznych, gospodarczych i społecznych skutkach rozwoju technologii.

Dajcie im łyżki

Sam Martin Ford zaczyna swoją opowieść od pewnej anegdoty, która pokazuje, że postęp technologiczny może wiązać się z wprowadzaniem rozwiązań, jakie wydają się drastyczne, a czasem wręcz absurdalne. Podczas spotkania autorskiego wspomina on też swoją własną firmę, która zajmuje się produkcją oprogramowania. Swego czasu wysyłką produktów zajmował się człowiek pracujący w magazynie, teraz wszystkie pliki znajdują się „w chmurze”, przez co stanowisko magazyniera i pakowacza nie jest potrzebne. Rozwiązania z zakresu mechanizacji pokazują, że zastąpienie pracowników fizycznych i osób mniej wykwalifikowanych jest możliwe praktycznie z dnia na dzień. Przykładem staje się maszyna do obsługi magazynu z firmy Industrial Perception. Stanowi ona „konkurencję dla ludzi wykonujących rutynowe prace manualne”. Wszystko dlatego, że robot ten łączy rozwiązania z zakresu percepcji wzrokowej, obliczeń przestrzennych i zręczności.

Zwykłego pracownika mogą przerażać dane liczbowe. „Według raportów Międzynarodowej Federacji Robotyki, liczba zamówień na roboty przemysłowe wzrosła ponad 60% w latach 2000–2012, a zysk z ich sprzedaży w 2012 roku wyniósł około 28 miliardów dolarów. Najszybciej rozwijającym się rynkiem są Chiny – wykorzystanie automatów rosło tam o około 25% rocznie w latach 2005–2012”. Do pewnego czasu ograniczeniem maszyn były trzy wymiary, „odczucie głębi” itd. Na pomoc technice przyszły jednak konsole Nintendo Wii oraz Xbox ze swoim sensorem Kinect. Dzięki rozwiązaniom zastosowanym w tych „zabawkach” można było stworzyć maszyny, które „rozumieją” 3D.

Z produkcji do usług

To, że maszyny zastąpiły pracowników, najlepiej było widać w sektorze rolniczym. Wiele osób było zmuszonych do rezygnacji z pracy na roli i przeniesienia się do ośrodków miejskich. W aglomeracjach musieli się oni „przebranżowić” i znaleźć pracę w przemyśle lub usługach. Niestety, w fabrykach także pojawiają się maszyny, a co za tym idzie, zaczynała pojawiać się groźba utraty zatrudnienia. Usługi przez długi czas opierały się zmianom, ale i na nie przyszła pora. Współzałożyciel Momentum Machines, Alexandros Vardakostas, szczerze mówi o celach swojej firmy: „Nasze urządzenia nie mają poprawić efektywności pracowników. Mają ich zastąpić”. Tak też dzieje się w wielu sieciach restauracji, między innymi sushi Kura, gdzie wprowadzono już automatyzację miejsc pracy. W 262 lokalach roboty pomagają w przygotowaniu sushi, a taśmy zastępują kelnerów. Aby zapewnić świeżość potraw, system sprawdza, jak długo każdy talerz krąży po taśmie i automatycznie usuwa te, które pozostają tam zbyt długo. Dzięki zmechanizowanemu modelowi biznesowemu, porcje sushi sprzedawane są w konkurencyjnej cenie 100 jenów (około 1 dolara).

Martin Ford – THE RISE OF ROBOTS AND ARTIFICIAL INTELLIGENCE. InnoTown®2016

Jak widać, rozwój technologii pozwala zastąpić człowieka maszyną na praktycznie każdym stanowisku. Inna ciekawostka to różnice, jakie widać we wzroście wynagrodzeń i produktywności. Lata 2000-2009 pokazują, że pracownicy stają się wydajniejsi o 2,5% w ciągu roku, ale ich wynagrodzenie jest podnoszone o około 1,1%. Ten przykład pokazuje, w jakim kierunku idą zmiany w podejściu do pracy i wykonywanych obowiązków. Wiele osób może obawiać się o swoje zatrudnienie, przez co starają się wykonywać powierzoną pracę jeszcze lepiej. Niestety presja oraz stres doprowadzają do depresji, a nawet fali samobójstw, co miało miejsce w Chinach.

Kiedy osiągniemy kres?

Powyższe informacje zawarte to tylko czubek góry lodowej, jaką odkrywa przed nami Martin Ford w swojej książce „Świt robotów. Czy sztuczna inteligencja pozbawi nas pracy”. Futurolog stawia tezy, pytania i stara się na nie odpowiedzieć, podpierając się danymi statystycznymi, przykładami z życia codziennego. Analizuje firmy, które skorzystały z rozwiązań z zakresu robotyki, czy też AI. Nie boi się wspominać o technologii informacyjnej i o jej niesamowitym rozwoju, który jeszcze nie osiągnął maksymalnego poziomu. Autor podkreśla także to, że nawet zawody specjalistyczne i bardziej wyrafinowane w przyszłości mogą zostać zastąpione maszynami lub programami. Czy tak będzie faktycznie? Czy dotrzemy do momentu, w którym będziemy walczyć o ostatnie wolne stanowisko? Czy gospodarka stanie się zagrożeniem samym dla siebie? W książce Forda znajdziemy odpowiedzi na te, a także wiele innych pytań.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Udostępnij
Share on linkedin
Udostępnij
Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Udostępnij
Share on linkedin
Udostępnij
Share on whatsapp
Udostępnij

Bądź na bieżąco!

Zaprenumeruj nasz newsletter, a nie przegapisz żadnej wartościowej książki, którą warto przeczytać. 

Nie wysyłamy spamu, ani nie sprzedajemy Twoich danych. W każdej chwili możesz zrezygnować.

Porównaj ceny

Twoja prywatność

Nasza strona korzysta z plików cookie w celach analitycznych, a także, żeby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.