Leniwy umysł. Dlaczego warto ciągle weryfikować swoje poglądy i decyzje

Leniwy umysł. Dlaczego warto ciągle weryfikować swoje poglądy i decyzje

Bohaterem dzisiejszego tekstu jest Adam Grant i jego nowa książka, którą Redakcja wzięła na tapetę. Grant jest uznanym psychologiem organizacji, wykładowcą akademickim i autorem takich bestsellerów, jak „Buntownicy” czy „Dawaj i bierz”. W swojej najnowszej książce „Leniwy umysł. Dlaczego warto ciągle weryfikować swoje poglądy i decyzje” odkrywa przed czytelnikami tajemnicę wygrywania sporów, prowadzenia dyskusji i wykorzystywania swojego potencjału w zarządzaniu informacją.

Dlaczego polski kibic jest zawsze mądrzejszy od sędziego?

Leniwy umysł nie chce zmieniać swoich poglądów, nawet jeśli są mocno przestarzałe. Konsekwencje nie wychodzenia spoza „strefy komfortu” i schematów myślowych mogą być tragiczne. Autor obrazuje tę tezę z pomocą przykładów – upadku wielkich przedsiębiorstw a nawet śmierci strażaków, którzy nie potrafili odrzucić schematycznego sposobu myślenia.

W swojej najnowszej książce Adam Grant uczy czytelników umiejętności szybkiego podejmowania właściwych decyzji, dystansu i refleksji. Aby osiągnąć cel, przywołuje archetypy sposobów myślenia – kaznodzieję, polityka, naukowca i prokuratora. Przekonuje, aby nie przestawać wątpić we własne „prawdy objawione” czy wyuczone schematy. Namawia do działań nieszablonowych.

Dużą zaletą książki „Leniwy umysł. Dlaczego warto ciągle weryfikować swoje poglądy i decyzje” jest fakt, że autor opiera się na przykładach z codzienności, nie tylko z życia sławnych CEO czy działalności ogromnych korporacji (choć i tu znajdziemy przykłady z życia marek takich jak Balckberry, WhatsApp, Facebook czy Apple). Dobrym przykładem jest syndrom rozgrywającego z fotela, czyli gdy kibic myśli, że zna się lepiej na zasadach gry i podjąłby lepsze decyzje od osoby sędziującej mecz (który nota bene kibic ogląda w telewizji).

Grant przekłada opisywane sposoby myślenia/syndromy zachowania, prezentując czytelnikowi sposoby na ominięcie bądź zmianę niedziałających – a czasem wręcz szkodliwych – schematów. Dotyka on zarówno tych schematów, które wpędzają nas w przesadne zaufanie do własnych umiejętności (czy nawet samozachwyt) oraz te niszczące nasze poczucie własnej wartości.

Jak rozmawiać, żeby rozmawiać

Książka ma za zadanie nie tylko uczyć czytelnika nowego podejścia do sposobu myślenia. Ma  również zachęcać czytelnika do edukowania osób w swoim otoczeniu.  

Autor zdaje sobie sprawę, jak trudny i złożony jest temat starcia opozycyjnych poglądów – nie tylko w kwestiach ideologicznych. Dlatego uczy zmiany podejścia, dzięki czemu czytelnik nabierze umiejętności rozmowy nawet na najbardziej kontrowersyjne tematy.

Kusi cię, żeby zainicjować zaciekłą i pełną emocji dyskusję o aborcji? A może o imigracji, karze śmierci albo zmianach klimatu? Jeśli wydaje ci się, że dasz radę, koniecznie udaj się na drugie piętro ceglanego budynku kampusu Columbia University w Nowym Jorku. Tam mieści się laboratorium trudnych rozmow, Difficult Conversation Lab.

Fragment książki

Należy tu podkreślić, że „Leniwy umysł” to nie przygotowanie do kółka dyskusyjnego czy poradnik, jak wygrywać kłótnie w internecie. To całkiem sprawnie zaprojektowane narzędzie, które przyda się w rozwoju kompetencji miękkich nie tylko prezesom czy właścicielom dużych firm, ale również zwykłemu Kowalskiemu czy przeciętnej Kowalskiej.

Polecamy tę książkę również tym osobom, które w swojej pracy muszą wykazywać się dużą kreatywnością, które muszą szybko odnajdywać się w stale zmieniającym się środowisku i proponować nieszablonowe sposoby rozwiązywania problemów.

Budowa książki

Książka podzielona jest na 3 części – weryfikację poglądów na poziomie indywidualnym, interpersonalnym i zbiorowym. 

Na końcu książki znajduje się zestaw rad – czy też ćwiczeń – dla każdego, kto chce pracować nad swoją umiejętnością weryfikowania. To atrakcyjny dodatek, którego nie warto pomijać. Dzięki stosowaniu tych wskazówek można wyrobić sobie nawyk myślenia krytycznego, a wręcz rozwijać je niemal jak pamięć mięśniową. Autorowi nie chodzi bowiem o super logiczne, zimne podejście do świata i nieufność, ale o pewną zmianę myślenia.

Zaskakujący zwyczaj oryginalnych myślicieli

Podsumowanie

Choć „Leniwy umysł” jest dobrym tytułem, to angielskie „Think Again” wybrzmiewa jeszcze silniej. W dzisiejszych czasach, w których z jednej strony wręcz toniemy w informacjach (również fałszywych), a z drugiej jesteśmy trenowani przez social media do nieustannego „wyrażania opinii” na każdy temat, hasło „think again!” daje do myślenia. 

Zatrzymaj się. Pomyśl. Zastanów. Czy na pewno masz rację?

Czy to ty, czy twoje schematy?

Czy ten pogląd to twój pogląd, czy twój strach?

Propozycja Granta – zatrzymania się i zrewidowania własnych poglądów – jest niezwykle cenną nauką. W końcu często to nasz własny mózg – strach, przyzwyczajenie, schemat – powstrzymuje nas przed pozytywnymi zmianami w swoim życiu czy życiu naszej firmy.

Natomiast nie musisz się zastanawiać, czy przeczytać tę książkę. Odpowiedź jest jedna – tak! Z lektury „Leniwego umysłu” wyniesiesz bardzo dużo, i to nie tylko wiedzy akademickiej.

Udostępnij
Udostępnij
Udostępnij
Udostępnij
Udostępnij
Udostępnij
Udostępnij

Bądź na bieżąco!

Zaprenumeruj nasz newsletter, a nie przegapisz żadnej książki, którą warto przeczytać. 

Nie wysyłamy spamu, ani nie sprzedajemy Twoich danych. W każdej chwili możesz zrezygnować.

Porównaj ceny

Bądź na bieżąco!

Zaprenumeruj nasz newsletter, a nie przegapisz żadnej książki, którą warto przeczytać. 

Nie wysyłamy spamu, ani nie sprzedajemy Twoich danych. W każdej chwili możesz zrezygnować.

Twoja prywatność

Nasza strona korzysta z plików cookie w celach analitycznych, a także, żeby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.