Lean. Droga do minimalizmu

Kup online od 12.9 zł
Lean. Droga do minimalizmu

Tomasz Król to ekspert usprawniania produkcji lean, od lat wspierający firmy w eliminowaniu marnotrawstwa. Głównym bohaterem książki „Lean. Droga do minimalizmu” uczynił lean managera Mirosława Maja i jego rodzinę, która w inspirujący sposób wdrożyła strategię lean do życia domowego.  

Ważne leanowe definicje

Zacznijmy jednak od kluczowych leanowych pojęć, by zrozumieć na czym owa filozofia się koncentruje. Będą nimi zatem: TPM (Total Productive Maintenence), efektywne utrzymanie maszyn i urządzeń, kaizen – ciągłe doskonalenie, czy raporty A3, rozwiązujące problemy, proponujące doskonalenie i monitorujące zaawansowanie prac. Do istotnych terminów należą ponadto: audyty bezpieczeństwa, weryfikacji dostaw materiałów, jakości produktów i sprawna logistyka oraz kanban – bilansowanie popytu z dostępnymi zdolnościami produkcyjnymi. W lean wpisuje się też poka yoke, polegające na zapobieganiu nieumyślnym błędom. W metodologii tej często tworzy się mapy obrazujące stan obecny, idealny i przyszły. 

PREMIERA książki Tomasza Króla “Lean. Droga do minimalizmu” – 14/11/2019

Lean w domu 

W książce „Lean. Droga do minimalizmu” mamy do czynienia z fascynującym studium przeniesienia przez rodzinę Majów koncepcji lean do gospodarstwa domowego. Metamorfoza objęła m.in. zabranie córek ze szkoły i zapewnienie im domowej edukacji (zyskały czas na realizację pasji i nie były narażone na stres) oraz rezygnację z pomocy bratu w biznesie (Majowi został zwrócony cenny czas, a brat stał się bardziej odpowiedzialny). Maj wraz z rodziną przeniósł się na pół roku do kawalerki, by przetestować, ile rzeczywistej przestrzeni potrzebują do życia – doszli do wniosku, że brakuje im dwóch pokoi, a z zapakowanych 32 kartonów, pełnych sprzętów i wyposażenia, w ciągu sześciu miesięcy skorzystali zaledwie z 24. Oddali nieużywane rzeczy ubogim, pozbyli się jednego samochodu (pierwotnie mieli ich trzy). A jak wygląda sytuacja z podziałem obowiązków? Wykreowali w tym celu arkusz w Excelu i zadbali o to, by wyznaczane zadania odpowiadały faktycznym umiejętnościom bliskich. Gdy zaczęli przywiązywać wagę do ekologii, częściej kupowali produkty na targach i bazarach, używali płóciennych toreb, przerzucili się na elektroniczne płatności i korespondencję oraz zrezygnowali z plastikowych kart na rzecz telefonu i gotówki. Regularnie prowadzą raporty A3, w których wypisują pięć palących, aktualnych problemów, sumę wydatków i przepływ gotówki i – zgodnie z leanowym zarządzaniem wizualnym – przechowują zapasy w ściśle wyznaczonych miejscach (oznaczają kolorami ich poziom). Dla zmaksymalizowania jasności komunikacji, troszczą się we wzajemnych kontaktach o szczerość i transparentność, zaś w aspekcie wartości dokonują mapowania, mierzą czasy operacyjne oraz produktywność.

Wyzwanie minimalizmu 

Postawa życiowa Mirka Maja i jego bliskich budzi podziw. Zwieńczeniem książki „Lean. Droga do minimalizmu” jest refleksja na temat naszego systemu kredytowego, słuszna krytyka polskich podatków oraz inwestycyjno-urzędniczych absurdów. Wcielenie leanowych reguł do rodzinnej egzystencji stanowi nie lada wyzwanie, ale zdecydowanie warto się z nim zmierzyć. 

Facebook
Twitter
LinkedIn

Podobała Ci się receznja?

Zaprenumeruj nasz newsletter, a nie przegapisz kolejnych recenzji wartościowych książek.

Sprawdź, gdzie kupić

Ciasteczka

Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić Ci najwyższą jakość usług. Korzystanie ze strony oznacza akceptację Regulaminu oraz Polityki Prywatności.

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter, a nie przegapisz żadnych recenzji wartościowych książek.